Logo GOK w Lipiu

Świat dawnych dworów polskich przypomniany w Lipiu

Ocena 0/5

Świat dawnych dworów polskich przypomniany w Lipiu
21 czerwca na terenie dworku i zespołu dworskiego w Lipiu odbyło się wydarzenie zatytułowane „Dwór dla Wszystkich: muzyka, tradycje i smaki historii”. Jego organizatorzy – GOK w Lipiu oraz Gmina Lipie wraz z rodziną Mońków, czyli właścicielami lipskiego dworu – postawili sobie za cel odtworzenie elementów dawnego życia polskich dworów ziemiańskich i przypomnienie szczególnego uroku wszystkim, którzy poszukują niebanalnej rozrywki i nieco rzadziej dostępnych atrakcji.

Gmina i GOK przygotowały to wydarzenie dzięki gościnności i współpracy właścicieli dworu w Lipiu, ale też dzięki kluczowemu wsparciu finansowemu wprost z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w kwocie 55 tysięcy złotych (przy koszcie całkowitym blisko 71,5 tys. zł). Pod majestatycznym lipskim dworem, w cieniu pomnikowych lip, nad brzegami malowniczych stawów dworskich – w każdym z tych miejsc przygotowano coś ciekawego i nawiązującego do świata dawnych polskich dworków. Całe wydarzenie rozpoczął paradny wjazd gości w historycznych strojach ziemiańskich. W te role wcielili się członkowie Towarzystwa Przyjaciół Zduńskiej Woli i stowarzyszenia Gloria Victis. Swym pięknym powozem wiózł ich Bogdan Grzyb – znany miłośnik koni z naszego regionu, tym razem ucharakteryzowany na dawnego stangreta. Gdy tylko podjechali pod wejście do dworu, staropolskim zwyczajem już tam dostojnie witali ich gospodarze – warto tu odnotować, że również w historycznych szlacheckich strojach.

Wkrótce goście w strojach z epoki udali się wraz z gospodarzami na scenę, którą ustawiono na dworskiej łące nieopodal zabytkowych murów okalających tę historyczną siedzibę ziemiańską. Tu wydarzenie symbolicznie otworzyły i powitały gości trzy panie: sekretarz Agnieszka Kotynia – reprezentująca gminę jako współorganizatora, Katarzyna Gworys – dyrektor GOK oraz Magdalena Mońka – która wraz z mężem Grzegorzem posiada dziś dwór w Lipiu i krok po kroku odtwarza jego dawny blask. Miłe słowa do obecnych, okraszone odrobiną historii i przypomnienia o dawnym znaczeniu lipskiego dworu skierowała chwilę potem wójt Bożena Wieloch, a chwilę później – także marszałek Grzegorz Boski, który, mimo wielu imprez odbywających się tego dnia w naszym regionie, zdecydował się także na odwiedzenie Lipia. Zresztą w toku wydarzenia gościnne progi dworu odwiedziło jeszcze kilkoro ważnych gości z naszego regionu.

Program artystyczny, który realizowano na scenie, rozpoczęli młodzi artyści rozwijający swe zdolności pod opieką GOK w Lipiu. Ich występy, ujęte w blok zatytułowany „Dworskie talenty”, były uważnie oglądane, rejestrowane i oklaskiwane przez niemałe grono osób – w tym nie tylko ich najbliższych. Tuż po tym ponadgodzinnym koncercie coraz liczniejszej publiczności przybliżono ciekawe dzieje dworu w Lipiu w czasach napoleońskich. Dokonał tego pochodzący z naszego regionu dr hab. Andrzej Kobus, profesor Uczelni Korczaka w Warszawie. Historyk ten, przeszukawszy wiele archiwalnych dokumentów, mógł podzielić się ze słuchaczami wieloma arcyciekawymi informacjami i smaczkami z życia dawnego lipskiego dworu.

Tuż po prelekcji historycznej klimaty dworskiego życia prezentowano widowni w wydaniu teatralnym. Widowisko inspirowane życiem ziemiańskim głównie z przełomu XVIII i XIX wieku wystawiła sekcja teatralna GOK w Lipiu. Wśród aktorów były dzieci, ale i osoby dorosłe. Klimat epoki – gdy tylko oklaskiwani aktorzy zeszli ze sceny – podtrzymał solowy recital skrzypcowy. Szymon Kokociński wykonał dla publiczności szereg utworów wprost nawiązujących do czasów odległych od nas o dwa wieki. Warto więc zauważyć, że można było usłyszeć dokładnie takie dźwięki, jakie dawno temu faktycznie rozbrzmiewały w murach lipskiego dworu – bo nie ma wątpliwości, że muzyka stale towarzyszyła życiu jego mieszkańców.

Ponieważ dawny dwór nie mógłby istnieć bez swego wiejskiego otoczenia, a oba te światy spotykały się również przed wiekami nie tylko przy trudzie codziennej pracy, ale i w chwilach świątecznych, w ramach wydarzenia odtwarzającego minioną epokę nie mogło zabraknąć występów zespołów ludowych tworzonych przez artystów z naszej okolicy. Wiązankę utworów pod tytułem „Muzyka zakorzeniona w tradycji” wykonał dla publiczności zespół Kleśniczanki. Chwile potem „Śladami dawnych pieśni” podążył zespół Czeremcha z Parzymiech. Ponieważ repertuar obu z nich to w dużej mierze pieśni przekazywane w rodzinach z pokolenia na pokolenie, można śmiało przyjąć, że niejedną z nich słyszano i w lipskim dworze podczas dożynek przed dwoma wiekami czy też po prostu podczas codziennej pracy w polu czy na folwarku.

Życie dawnego folwarku też miało zresztą swe miejsce w tej szczególnej historycznej inscenizacji, jaką było całe wydarzenie „Dwór dla Wszystkich”. W cieniu lip, w sąsiedztwie majestatycznych kolumn dworu, rozstawili swe warsztaty rzemieślnicy. Tu można było podejrzeć pracę garncarza, kowala, wytwórcy papieru czerpanego i pisarza – czyli tego, co w dawnych czasach, gdy wielu było niepiśmiennych, spisywał wszystko to, co było do prowadzenia spraw publicznych czy majątkowych konieczne. Kto chciał, mógł spróbować własnych sił w każdym z tych dawnych rzemiosł. Warto też odnotować, że papier – choć nie czerpany – był wytwarzany przed laty przez potężne zakłady papiernicze Steinhagenów, czyli rodziny właścicieli lipskiego dworu. Tuż obok koła gospodyń z gminy Lipie częstowały samodzielnie przygotowanymi przysmakami. Nie były to potrawy przypadkowe. Tu też zadbano o nawiązanie do epoki dawnych dworów. Były więc potrawy kuchni dworskiej, w tym dokładnie tej z Lipia – bo wykonane według przepisów odnotowanych przez przedstawicielką rodziny Steinhagenów. Nieco dalej na ogniu warzył się pożywny gulasz, nad którego smakiem czuwał Amin Fakhari. Z kolei na zdobnym stoisku Rancza Zagata czekały miody niczym z dworskiej pasieki i inne produkty tradycyjne. W jeszcze innym miejscu ciekawe lokalne gadżety oraz produkty firmy Jamar można było wylosować na stoiskach LGD Zielony Wierzchołek Śląska i Ekodoradcy Subregionu Północnego Województwa Śląskiego. Po drugiej stronie dworu małą wystawę zabytkowych samochodów przygotował Klasyczny SKL. Także w samym dworze czekały atrakcje. Były prezentacje historyczne i zbiór ciekawych zabytków ruchomych, w tym przedmiotów dawniej należących do mieszkańców naszej gminy. Zajmująco opowiadał o nich Marcin Spaczyński. Była też wystawa obrazów o tematyce dworskiej. W jednej z sal na czerwonym dywanie występowali młodzi zdolni instrumentaliści. W innym miejscu dworku myśliwskimi smakołykami częstowali przedstawiciele łowieckiego koła Rogacz. Krótko mówiąc: kto był tego dnia we dworze i pod dworem w Lipiu, nie musiał wciąż tkwić przy scenie – mógł przemieszczać się po całym pobliskim terenie, wszędzie odnajdując jakieś ciekawe dla siebie atrakcje.

Na samej natomiast scenie po południu rozbrzmiewała muzyka dworska w najlepszym wydaniu. Najpierw recital pianistyczny, w którym Mariusz Jacek Dubrawski przybliżył muzyczną atmosferę dworskich salonów, w której wśród wielu kompozytorów szczególne miejsce – co zrozumiałe – ówcześni przyznawali geniuszowi Chopina. Muzykę wkrótce zilustrowano też tańcem dworskim z przełomu XVIII i XIX wieku. Jego odtwarzaniem zajmuje się Królewski Zespół Tańca Dawnego „La Danse”. Ubrane w stroje z tamtej epoki tancerki najpierw prezentowały się na scenie, a potem zeszły też do widowni, którą zdołały porwać do wspólnego naśladowania kunsztu dawnych mistrzów kadryli i kontredansów.

Z pięknym, godzinnym koncertem wystąpiła przed publicznością pochodząca z naszego regionu sopranistka Magdalena Kotarska. Wraz ze złożonym z doskonałych muzyków zespołem – wspomnianym już pianistą oraz trębaczem Tomaszem Mocała i skrzypkiem Mariuszem Kielanem – artystka ta zaprezentowała świetnie dopasowany do charakteru wydarzenia pod dworkiem w Lipiu zestaw utworów, w którym wiodącą rolę odgrywały te właśnie, które rzeczywiście mogły być słuchane, a może i wykonywane przez dawnych mieszkańców tej ziemiańskiej siedziby. Wychowanie muzyczne było wszak normą wśród szlacheckich panien. Swoją drogą wiele takich informacji, które charakteryzowały dawne dworskie życie, ze swadą wplatał w swe wystąpienia zapowiadający kolejne występu konferansjer – profesjonalny aktor Bogdan Wąchała. Kunszt i zaangażowanie artystów przez duże „a” naprawdę wiele wniosły do niezwykłego klimatu całej tej niedzielnej imprezy.

Szczególnym uzupełnieniem części koncertowej było wspólne odtwarzanie pradawnego obrzędu puszczania wianków na wodę. Wszak wydarzenie w Lipiu odbywało się dokładnie przed nocą Kupały. Zarówno damy w historycznych strojach, jak i wiele innych licznie uczestniczących w wydarzeniu mieszkanek naszej okolicy położyło tego wieczoru swój wianek na tafli wody lipskiego stawu. Warto tu dodać, że wcześniej każda, która miała taką wolę, mogła uwić dla siebie taki w specjalnym „warsztacie”, który przygotował gminny klub seniora.

Gdy popłynęły wianki, wszyscy powrócili pod scenę. Tam do artystycznego dzieła przystąpił Częstochowski Kwartet Smyczkowy. Skrzypaczki – świetnie współpracując z publicznością – zaprezentowały szeroki repertuar, który rozpoczęła klasyka, a zakończyły standardy filmowe w odpowiedniej aranżacji. Był przy tym nawet mały konkurs na rozpoznawanie granego utworu. Warto podkreślić, że odgadnąć należało motyw przewodni z filmu „Noce i dnie”, który doskonale kojarzy się właśnie z dworskim życiem.

W ostatnim bloku koncertowym powróciły klimaty ludowe. Najpierw na scenie rozgościła się Wieluńska Kapela Ludowa, która w swym repertuarze ma utwory skrupulatnie zbierane od wykonawców ze starszego pokolenia w całym naszym regionie. Tu – niestety – na świetną imprezę pod lipskim dworem postanowiła zajrzeć też nieco bardziej gwałtowna pogoda. Przez strugi deszczu, przez szum ulewy przebijał się jednak dźwięk ludowych instrumentów. Tylko tancerzy chwilowo zabrakło – ze zrozumiałego powodu. Ale ci najbardziej wytrwali wkrótce wrócili. A gdy na scenę weszła Kapela Dejcie Pozór, artyści nie tylko śpiewali i wykonywali muzykę regionu, ale aktywnie podejmowali się również uczenia figur i układów ludowych tańców. Kto miał taką wolę, wytrwał w tej zabawie do późnego wieczoru. Wrażeń tego dnia było mnóstwo. Warto było wpaść w tę minioną niedzielę do Lipia.

Więcej zdjęć:

Cz. 1 https://www.facebook.com/lipie.gmina/posts/pfbid0eCUKa3YmuBQYTbAt57kGnbf4GR1rwZtAD9c5EoK42W5F3dPkSTioaUTuqv4bVQHdl

Cz. 2 https://www.facebook.com/lipie.gmina/posts/pfbid02jWDyQhrQn2k9aara2kynRsq4Hc1cAxbTYbCRW6G1pcBAHe3XefgtdvZtBcgZNYzml

Cz. 3 https://www.facebook.com/lipie.gmina/posts/pfbid0xEpADofUcQduzMKbMnqQKZJLcWq9sESYjJGZQ5CBZRo1jeTfy8UDWZ9r29fyy42jl

Cz. 4 https://www.facebook.com/lipie.gmina/posts/pfbid0GjFvqE4UdcYVS9dUaUy8X8xEwgmLMkthSQNvgWZGQd2b68qAJjc7mthpPc5fj37ul

Cz. 5 https://www.facebook.com/lipie.gmina/posts/pfbid0ps9VAA837ZhQKKr53SnEPYYFr4XjhNac8t8t94DdJvPLoT135iftFG1egQW3ZUEyl

 

powrót do kategorii
Następny
Spodobała Ci się informacja? Zostaw nam swoją opinię
- to dla Ciebie staramy się być najlepsi, a Twoje zdanie bardzo nam w tym pomoże!
Twoja ocena
Ocena (0/5)

Pozostałe
aktualności